FUNDACJA ŚWIĘTEGO MIKOŁAJA OUR ACTIVITIES WHO WE ARE PRESS ABOUT US SEE HOW YOU CAN HELP KAMPANIE ŚWIĘTEGO MIKOŁAJA
Ściągnij pełną wersję raportu (pdf 2MB) |Ściągnij>

People that help us
Contact us
Our bank account details
Po polsku 
ecard  
Donate online
ecardecard
Co robimy? Kampanie społeczne: Samotne Matki

Pierwszy raport o domach samotnej matki

Przygotowany przez SMG/KRC i Fundację Świętego Mikołaja


Wiele kobiet, które są ofiarami przemocy domowej lub biedy, które nie mają dachu nad głową, czy wreszcie chcą urodzić swoje dziecko, ale boją się, że nie będą w stanie stworzyć mu właściwych warunków nawet nie wie o ich istnieniu. Domy samotnej matki. Do 120 tego typu placówek rocznie trafia około 1100 kobiet z dziećmi, z czego połowa z nich jest w ciąży. W 2002 roku w domach tych przyszło na świat 318 dzieci, z czego 25 procent trafiło (lub trafi) do domów dziecka i adopcji, kolejne 5 procent do rodzin zastępczych. Latem 2003 roku ankieterzy SMG/KRC Media Poland S.A. rozmawiali z 50 kierownikami ośrodków na terenie całej Polski oraz 150 pensjonariuszkami. Powstały raport jest pierwszą w Polsce próbą opisania instytucji domów samotnych matek i poważnego, choć rzadko zauważanego problemu społecznego.

Najwięcej możliwości wyboru daje woj. mazowieckie (18 domów, większość w Warszawie i jej pobliżu) i śląskie (17), najmniej podkarpackie (4), lubuskie (3) i podlaskie (1). Zdecydowana większość domów samotnej matki ma status fundacji i jest prowadzona przez diecezje (20), samorząd (16), żeńskie zgromadzenia zakonne (14), Caritas (12), Monar (10) i Towarzystwo im. Brata Alberta (8). Pomoc samotnej matce w tej formie to przede wszystkim domena Kościoła: ponad 50 procent wszystkich ośrodków jest prowadzona bezpośrednio (diecezja) lub pośrednio (zakony, Caritas, Towarzystwo Brata Alberta) przez Kościół katolicki. W 60% domów kobiety mają dostęp do psychologa, pedagoga, pielęgniarki czy położnej. Niestety w pozostałych jest gorzej.

Liczba kobiet przyjmowana do domów samotnych matek w ostatnich trzech latach nie zmieniła się w sposób istotny i wynosi odpowiednio 1098 (2000), 1089 (2001) i 1068 (2002) na stałym poziomie utrzymuje się również liczba przychodzących w nich na świat dzieci (311 w 2000, 318 w 2001 i w 2002 r). Stała pozostaje również proporcja dzieci oddawanych do adopcji. Wzrasta za to liczba dzieci oddawanych do rodzin zastępczych (3 % w 2000 r i 8 % w 2002 r) i domów dziecka (9% w 2000 r i 16 % w 2002 r).

Większość przyjętych do domów pensjonariuszek jest w wieku 18-25 lat (58% z nich jest w ciąży, 42 % to matki z dziećmi), 18 roku życia nie ukończyło 15 % kobiet w ciąży i 8 % matek z dziećmi, 5% z nich ma mniej niż 16 lat. Przytłaczająca większość określa siebie jako bezrobotne (70 % wśród kobiet w ciąży i 77% wśród matek z dziećmi), tylko kilka procent ma jakąś, najczęściej dorywczą pracę, uczy się 23% (w ciąży) i 7% (matki z dziećmi). 59 % pensjonariuszek ośrodków przed przeniesieniem się do ośrodka miało wsparcie ze strony bliskich - partnera lub własnej rodziny - kolejne 12% dysponowało wsparciem instytucjonalnym (np. ośrodków pomocy społecznej). 15% deklaruje, że jest zdana wyłącznie na siebie.

Przyczyny przebywania w ośrodkach podawane przez kierowników placówek i samych mieszkanek nieco się różną. Pierwsi podają, że najczęstszym powodem jest przemoc fizyczna i psychiczna wobec kobiety i dziecka ze strony partnera (nieco ponad 70%), rzadziej ze strony jego rodziny. W większości, bezpośrednią przyczyną zjawiska przemocy jest alkohol - 3/4 przypadków, rzadziej wymieniają przyczyny ekonomiczne - utratę dachu nad głową, złe warunki mieszkaniowe lub porzucenie przez partnera. W relacjach samych pensjonariuszek proporcja jest odwrócona: 60 % z nich wskazuje przyczyny ekonomiczne jako główny powód zamieszkania w ośrodku, a przemoc: 30%. W obu grupach jedynie incydentalnie wspomina się o presji aborcyjnej ze strony partnera, jego rodziny lub własnej. Niemal wszystkie kobiety, które doświadczyły wobec siebie przemocy ze strony partnera wymieniły zarówno przemoc psychiczną (ubliżanie, poniżanie) jak też fizyczną (bicie), przy czym połowa z nich oceniła tę przemoc jako zagrażającą życiu. W zestawieniu z faktem, że tylko część kobiet doświadczających przemocy wymienia ją jako przyczynę oddania się pod opiekę ośrodka można przypuszczać, że dla wielu z nich dopiero skrajna przemoc stanowi powód ucieczki. Podstawowym sposobem radzenia sobie z przemocą jest zwracanie się o pomoc na zewnątrz - głównie do pracowników opieki społecznej lub na policję. Ponad połowa doświadczających przemocy kobiet nie prosiła o pomoc swoich bliskich. Stąd większość pytanych pensjonariuszek ocenia, że decyzję o zamieszkaniu w ośrodku podjęły we właściwym momencie (66%). Wśród 32%, które przyznają, że decyzję taką podjęły zbyt późno dominującym powodem była nadzieja na poprawę sytuacji, w tym np. zmianę postępowania partnera.

Większość pensjonariuszek (60%) aktywnie poszukiwała informacji na temat ośrodka. Zwracały się o nią do pracowników opieki społecznej, rodziny, znajomych. Tylko sporadycznie informacji tych poszukiwały np. na policji (6%) czy u księdza we własnej parafii (10%). Żadna z nich nie wskazuje organizacji pozarządowej zajmującej się problemem.

Mieszkanki ośrodków oceniając je wymieniają, spokój, dach nad głową, możliwość schronienia przed przemocą i dobre warunki dla dzieci. Najczęściej przeszkadza im poczucie tymczasowości, brak intymności i konieczność przestrzegania regulaminu. Większość kobiet po opuszczeniu ośrodka zamierza zamieszkać wraz dziećmi: matki planują mieszkanie tylko z dziećmi (61%), kobiety w ciąży częściej myślą o zamieszkaniu również z ojcem dziecka (53%). Choć jedynie 3% kobiet deklaruje zamiar oddania dziecka do adopcji, w rzeczywistości do adopcji trafia 13% dzieci urodzonych w domach samotnej matki, kolejne 8% zostaje oddane do rodzin zastępczych.


Samotne Matki
Serwis funkcjonuje dzięki uprzejmości GTS