| Pracująca mama |
|
|
|
Polska - Dziennik Zachodni, 27 października 2008, Barbara Sobańska Matki są pracowite, efektywne, dokładne, obowiązkowe, mają świetne pomysły i są lojalne. A mimo to wielu pracodawców boi się je zatrudniać. Z badań Fundacji Świętego Mikołaja przeprowadzonych przez MillwardBrown SMG/KRC wynika, że co piąta pracująca kobieta odkłada urodzenie dziecka w obawie przed utratą pracy. Aż 15 proc. kobiet deklaruje, że podczas rozmowy kwalifikacyjnej zapytano je o plany macierzyńskie, a 22 proc. spotkało się z negatywną reakcją pracodawcy po poinformowaniu go o ciąży. Prawie co trzecia matka na urlopie macierzyńskim lub wychowawczym spodziewa się zwolnienia, a w rzeczywistości pracę traci co szósta. Dlaczego? Stereotypowe postrzeganie kobiety dosyć często degraduje ją jako dobrego pracownika. Pracodawcy obawiają się, że pracownica-matka będzie częściej korzystała z urlopów (macierzyński, wychowawczy) i zwolnień lekarskich. Będzie mniej dyspozycyjna, a przez to mniej efektywna w wykonywaniu powierzonych jej zadań. Założenia te bardzo często są całkowicie bezzasadne. Kobiety częściej korzystają z opieki nad dzieckiem, ale mniej chorują. Jeśli biorą wolne dni na opiekę nad dzieckiem, koszty są finansowane z ubezpieczenia społecznego. Przy tak dużej emigracji pracowników młoda kobieta, mężatka, powinna stać się dla pracodawcy atrakcyjnym kandydatem, szczególnie, jeśli w grę wchodzą kosztowne szkolenia nowozatrudnionej osoby. Bardziej opłacalne wydaje się zatrudnienie potencjalnej przyszłej matki, niż osoby z nieustabilizowanym życiem osobistym. Istnieje bowiem większe prawdopodobieństwo, że ciąża, a potem małe dziecko taką kobietę zatrzymają w firmie. Pewność, że młoda matka nie przeprowadzi się do innego miasta, czy nie wyjedzie za granicę jest większa. Jeśli młoda matka decyduje się na powrót do pracy po urlopie macierzyńskim, to zazwyczaj dlatego, że chce zabezpieczyć byt materialny rodzinie. W tej sytuacji nie może pozwolić sobie na leserowanie czy ciągłe zmiany miejsc pracy. Ponadto, opieka nad dzieckiem wymaga dużo czasu. Rzadko która matka może pozwolić sobie na pracę w nadgodzinach. Dlatego pracujące matki tak organizują swój dzień w pracy, by maksymalnie wykorzystać go na wypełnianie obowiązków. Są sumienne i gotowe do ciężkiej pracy. Wiele kobiet w obawie przed trudnościami ze znalezieniem pracy bądź perspektywą zwolnienia odkłada decyzję o macierzyństwie. - Niekorzystna polityka rodzinna w firmach sprawia, że matki nie czują się bezpieczne - mówi ekspert Dominka Mamro z TEST-u. – Sztywne formy zatrudnienia, stereotypy, skostniały sposób myślenia wielu pracodawców utrudnia kobietom realizację siebie zarówno w roli matki, jak i pracownika. Mamom ułatwiają sytuację na pewno niestandardowe formy pracy, takie jak: nienormowany czas pracy, możliwość negocjacji zakresu obowiązków, przesuwanie czasu pracy, czasowe zmniejszanie etatu, możliwość wykonywania pracy w domu czy opłacanie opieki nad dziećmi, bądź tworzenie przyzakładowych przedszkoli. Ciekawym rozwiązaniem jest też organizowanie szkoleń dla kobiet przebywających na urlopie, by nie traciły one kontaktu z firmą i z tym, co się dzieje na rynku. Ruszył konkurs promujący „Mamę w pracy" Konkurs ma promować najlepsze wzorce i wyłonić przedsiębiorstwa najbardziej przyjazne macierzyństwu swoich pracownic. Firmy mogą zgłaszać swój udział do 30 stycznia 2009 r. Aby przystąpić do konkursu trzeba wypełnić ankietę zgłoszeniową zamieszczoną na przykład na stronie www.mamawpracy.pl. Do wszystkich kobiet pracujących w kilkuset organizacjach mają też trafić szczegółowe ankiety, w których mamy wskażą, jak pracodawcy traktują ich macierzyństwo. Ogłoszenie wyników nastąpi w maju 2009 r. |








